ul. Stawisińskiego 7, 87-100 Toruń
tel. (56) 648 64 52
sekretariat@pm2.edu.torun.pl

Mrówki – Piosenki i wiersze

MAJ

Wiersz:  „Tęczowa łąka”-  B. Szelągowska

Lśni jak tęcza – łąka w maju.

Kolorów tu tyle!

Na stokrotkach, mleczach,

makach siadają motyle.

 Z norki właśnie wyszła myszka,

 a za nią jej dzieci.

A nad nimi,       

w stronę stawu wielki bocian leci.

Pszczółka bawi się w kolory

– czerwonego szuka.

Gdzieś na samym skraju łąki,

dzięcioł w drzewo stuka.

Konik polny już się zmęczył

 i gra coraz ciszej.

A do taktu, na rumianku osa się kołysze.

Bąk coś bąknął niewyraźnie,

 mocno zawstydzony.

W łapkach przyniósł słodki nektar

dla swej przyszłej żony.

A spod liścia,

po łodydze wspięła się dżdżownica

i rozgląda się po łące, i wszystkim zachwyca!

Piosenka:  „Karuzela na łące”

Dzień radosny dziś na łące,

mocno i gorąco świeci, majowe słońce.

Dobry humor się udziela,

przyjechała karuzela, będzie wielki bal!           

Ref: Na majowej łące karuzela

dla biedronki, osy i dla trzmiela.

I mrówka jedzie z chrząszczem.

I żaba i chrabąszcze.

I konik polny wskoczył.

I żuczek się przytoczył.

A karuzela, wiruje wkoło.

Muzyczka gra wesoło

daba, daba, dam.

Kwiaty cieszą się z pogody,

i sukienki ubierają – to pokaz mody!

Maki, chabry, fiołki, dzwonki.

Na nich muszki i biedronki uśmiech w koło ślą!

Ref: Na majowej łące…

Pająk nad porządkiem czuwa,

A motylek wraz z rodziną wysoko fruwa.

Pszczoła miód rozdaje wszystkim.

Pachną trawy, zioła, listki i tak cudnie jest!

Ref: Na majowej łące…

KWIECIEŃ

Piosenka „Miło być barankiem”

  1. Jak miło być barankiem,
    wybiegam na polankę,
    i skaczę sobie ile chcę,
    kopytka niosą mnie.

Ref. Be be be kopytka niosą mnie x 2

  1. Gdy pora na śniadanie,
    jem trawkę na polanie,
    zjadam sobie ile chcę,
    baranek trawkę je.

Ref. Be be be – baranek trawkę je x 2

  1. Gdy przyjdą przyjaciele,
    to z nimi się podzielę,
    bo leśny strumyk każdy wie,
    napoi ich i mnie.

Ref. Be be be – napoi ich i mnie x 2

Wiersz „Chodzi kurka” I.Salach

Chodzi kurka po ogródku,
Małe ziarnko trzyma w dzióbku.
A dla kogo? A dla dzieci,
Co gromadka za nią leci.
Po ogródku chodzi kurka
I pazurkiem czyści piórka,
A za kurką kogut – tatko,
Pilnie strzeże swego stadka.

MARZEC

Piosenka „Wiosenna cha-cha”

1. Wiosna radosna, uśmiechnięta

Zazieleniła cały świat.

Rozsiała kwiaty kolorowe

Pośród zielonych, świeżych traw.

Refren:

I nuci cha – cha – cha wesoły wiatr,

I tańczą cha- cha- cha młodziutkie kępy traw.

I śpiewa cha-cha-cha w sadzawce stado żab,

Dzięcioł na sośnie wystukuje rytm cha- cha- cha- cha.

2. Budzą się ze snu zimowego:

Niedźwiedź, wiewiórka, suseł, jeż.

Z dalekich stron już powracają

Bociany do swych starych miejsc.


Wiersz „Pierwiosnek” W. Broniewskiego.

Jeszcze w polu tyle śniegu,

Jeszcze strumyk lodem ścięty,

A pierwiosnek już na brzegu

Wyrósł śliczny, uśmiechnięty:

Witaj, witaj, kwiatku biały,

Główkę jasną zwróć do słonka,

Już bociany przyleciały,

W niebie słychać śpiew skowronka.

Stare wierzby nachyliły

Miękkie bazie ponad kwiatkiem:

Gdzie jest wiosna? Powiedz, miły,

Czyś nie widział jej przypadkiem?

Lecz on, widać, milczeć wolał.

O czym myślał – któż to zgadnie?

Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,

Szepnął cicho: – Jak tu ładnie…

LUTY

Piosenka „Bałwankowa rodzina”.

Stoisz smutny nasz bałwanku
Ze spuszczoną głową
Może chciałbyś mieć przy sobie
Panią bałwankową

Ref. Oj tak tak oj tak tak
Dobrej żony wciąż mi brak
Oj tak tak oj tak tak
Dobrej żony brak

Ma korale z jarzębiny
Bałwankowa żona
Ale łatwo poznać z miny
Że dziś jest zmartwiona

Oj tak tak oj tak tak
Mego synka jeszcze brak
Oj tak tak oj tak tak
Mego synka brak

Stoi bałwan z bałwankową
W środku zaś bałwanek
Jeszcze chwilka i rozpoczną
Swój zimowy taniec

Oj tak tak oj tak tak
Przydałby się jeszcze brat
Oj tak tak oj tak tak
Przydałby się brat

Już wesoło dwa bałwanki
Tańczą z rodzicami
I my także się pobawmy
Razem z bałwankami

Oj tak tak oj tak tak
Zatańcz z nami raz i dwa
Oj tak tak oj tak tak
Zatańcz raz i dwa

Oj tak tak oj tak tak
Zatańcz z nami raz i dwa
Oj tak tak oj tak tak
Zatańcz raz i dwa

Wiersz „Bałwanek”  B. Forma

Ulepiła zima
dla dzieci bałwanka.
Wszyscy się radują
od samego ranka.

Robią dzieci koło,
piosenkę śpiewają,
prezent dla bałwanka
bardzo ładny mają.

Kolorową czapkę,
kolorowy szal
oraz zaproszenie
na zimowy bal.

STYCZEŃ

Piosenka „Walczyk dla Babci”.

  1. Odkąd pamiętam zawsze była,
    dla mnie swój czas poświęciła,
    i w trudnych chwilach pomagała nieraz też,
    oto babcia, nasza babcia taką jest.

Ref:

Bo najważniejszy dla mnie jest
radosny uśmiech babci mej
i jej cieplutkie słowa te, że kocha mnie.
Ja Ciebie babciu kocham też
nie muszę mówić, sama wiesz,
więc podarować chciałam Ci walczyka rytm…

  1. Kto Cię wysłucha, kto przytuli,
    i swą pomocną poda dłoń,
    o każdej porze dobrą radą służy też,
    bo to babcia, nasza babcia taką jest.

Wiersz „Placek” B. Kołodziejskiego.

Babcia placek ugniatała,
wyciskała, wałkowała,
raz na prawo, raz na lewo.
Potem trochę w przód i w tył,
żeby placek równy był.
Cicho… cicho… placek rośnie,
w ciepłym piecu u babuni.
A gdy będzie upieczony,
każdy brzuch zadowolony.

GRUDZIEŃ

Piosenka „Ubierzemy dziś choinkę”.

1. Ubierzemy dziś choinkę
w kolorowe bombki.
Zawiesimy srebrny łańcuch
i czerwone wstążki.

Ref. Bo najpiękniejsza będzie choinka
w sali przedszkolaków
i najpiękniejsze będą prezenty
dla małych i starszaków.

2. Świecą srebrne gwiazdki wkoło
i lampki mrugają.
Moc uśmiechu i radości
przedszkolakom dają.

Wiersz „Wieczór wigilijny” T. Kubiaka

Biały obrus lśni na stole,

pod obrusem siano.

Płoną świeczki na choince,

co tu przyszła rano.

Na talerzu kluski z makiem,

karp jak księżyc srebrny.

Zasiadają wokół stołu

dziadek z babcią, krewni.

Już się z sobą podzielili

opłatkiem rodzice.

Już złożyli wszyscy wszystkim

moc serdecznych życzeń.

Kiedy mama się dzieliła

ze mną tym opłatkiem,

miała w oczach łzy, widziałem,

otarła ukradkiem.

Nie wiem, co też mama chciała

szepnąć mi do ucha:

bym na drzewach nie darł spodni,

pani w szkole słuchał…

Niedojrzałych jabłek nie jadł,

butów też nie brudził…

Nagle słyszę, mama szepce:

– Bądź dobry dla ludzi.

LISTOPAD

Piosenka „Zła pogoda”.

Zła pogoda, kapie woda,
kapie z nieba, kap, kap, kap.
A w kaloszach do przedszkola
idą dzieci, chlap, chlap, chlap!

Kap, kap, kap,
kap, kap kap,
idą dzieci,
chlap, chlap, chlap!
Kap, kap, kap,
kap, kap kap,
idą dzieci,
chlap, chlap, chlap

Wiersz „Katar” J. Brzechwa

Spotkał katar Katarzynę –
A – psik!
Katarzyna pod pierzynę –
A – psik!
Sprowadzono wnet doktora –
A – psik!
„Pani jest na katar chora”. –
A – psik!
Terpentyną grzbiet jej natarł –
A – psik!
A po chwili sam miał katar –
A – psik!
Poszedł doktor do rejenta –
A – psik!
A to właśnie były święta –
A – psik!
Stoi flaków pełna micha –
A – psik!
A już rejent w michę kicha –
A – psik!
Od rejenta poszło dalej –
A – psik!
Bo się goście pokichali –
A – psik!
Od tych gości ich znów goście –
A – psik!
Że dudniło jak na moście –
A – psik!
Przed godziną jedenastą –
A – psik!
Już kichało całe miasto –
A – psik!
Aż zabrakło terpentyny –
A – psik!
Z winy jednej Katarzyny –
A – psik!

PAŹDZIERNIK

Piosenka „Pan policjant”

Pan policjant porządku pilnuje.

Przechodniów na pasach kontroluje.

Gdy żółte świeci pyk pyk pyk,

Nie przebiegamy myk myk myk.

Cierpliwie czekamy, na światła patrzymy,

Gdy będzie zielone wtedy przechodzimy.

Czekamy, czekamy, zielone świeci już.

Teraz przejść możemy, rum tum tum.

Rączkę wyciągamy  i się rozglądamy.

Na jezdnię wchodzimy, szybko przechodzimy.

Tup tup tup, tup tup tup.

Czerwone światło to zły znak.

Stoimy wszyscy, tak tak tak.

Pan policjant wszystko kontroluje.

Na czerwonym przejdziesz – mandat otrzymujesz.

Tak tak tak, tak tak tak.

Czerwone światło to zły znak.

Stoimy wszyscy, tak tak tak.

Pan policjant wszystko kontroluje.

Na czerwonym przejdziesz – mandat otrzymujesz.

Tak tak tak, tak tak tak.

Wiersz „A to kapelusz” H.  Ożogowska

Miły muchomorku,

powiedzieć mi musisz,

gdzie kupiłeś taki

śliczny kapelusik?

Moja wiewióreczko,

chętnie ci odpowiem:

ja go nie kupiłem,

wyrósł mi na głowie.

WRZESIEŃ

 „Mój przyjaciel” A. Frączek

Mój przyjaciel daję słowo,
Jest osobą wyjątkową!
Umie robić zamki z piasku,
Po podwórku biega w kasku
I dla innych się naraża
jak policjant albo strażak

Czasem bywa też piratem,
Co na statku ma armatę,
Raz rycerską nosi zbroję,
Innym razem jest kowbojem.


Kiedy się spotkamy w parku,
To podzieli się koparką
I pożyczy mi łopatkę
Lub wiaderko w żółtą kratkę.

Bardzo lubi mleczne krówki
I czerwone ciężarówki,
Piłkę nożną kopie w błocie,
Z kotem ściga się po płocie.

A w kieszonce od spódniczki
Trzyma procę i kamyczki.
Mój przyjaciel daję słowo
Jest dziewczynką wyjątkową!

„Kiedy słońce świeci”

Kiedy słońce świeci i gdy deszczyk pada,
idzie do przedszkola wesoła gromada,
tupią małe nóżki tupu tupu tup,
raźno do przedszkola idzie mały zuch.

Klocki misie lalki, czekają od rana,
uśmiechem nas wita Pani ukochana,
bawimy się w zgodzi zawsze Ty i ja,
tańczymy wesoło hopsa, hopsa, hopsasa.

A gdy usiądziemy wszyscy na dywanie,
to nasze kółeczko, zmienia się w słoneczko,
śpiewamy piosenki, la, la, la, la, la,
wesoło w przedszkolu mija zawsze czas.