MAJ
PIOSENKA „Wspomnienia są bliskie”
Świat był dorosły, ja miałam trzy lata
Czytała mi mama i czytał mi tata
Na jego ramieniu tak było bezpiecznie
I spać się nie chciało, i noc trwała wiecznie
Gdy czytał o wróżkach, dalekich podróżach
To konie niebieskie biegały po chmurach
I byłam ciekawa, uczyłam się świata
Gdy mama czytała i tata
Wspomnienia są blisko, pamiętam to wszystko
Kopciuszek, Pinokio i Piotruś Pan
Dzieciństwo przedłuży każda z podróży
A w sercu zostanie czytanie
(A w sercu zostanie czytanie)
Gdy będziesz już duży, twój syn cię zapyta
O te same bajki, które ja ci czytam
O Lokomotywę, o Królewnę Śnieżkę
Posłucha, pomyśli, poprosi o jeszcze
(Wspomnienia są blisko), pamiętam to wszystko
Kopciuszek, Pinokio i Piotruś Pan
Dzieciństwo przedłuży każda z podróży
A w sercu zostanie czytanie
(A w sercu zostanie czytanie)
Wspomnienia są blisko, pamiętam to wszystko
Kopciuszek, Pinokio i Piotruś Pan
Dzieciństwo przedłuży każda z podróży
A w sercu zostanie czytanie
(A w sercu zostanie czytanie)
(A w sercu zostanie czytanie)
A w sercu zostanie czytanie
WIERSZ NAJLEPIEJ JEST U MAMY
Najlepiej jest u mamy, to każde dziecko wie.
Najlepiej jest u mamy, gdy smutno ci i źle.
Choć przygód wciąż szukamy i poznać chcemy świat,
Najlepiej jest u mamy – tu każdy wraca rad.
Jest wiele dróg nieznanych, dalekich pięknych tras.
Najlepiej jest u mamy, tu każdy wraca z nas.
Kto się nie zgadza z nami, sam kiedyś powie że:
Najlepiej jest u mamy, no chyba to się wie!
KWIECIEŃ
Wiersz „Moja Ziemio”
Moja Ziemio ukochana
życzę słońca Ci od rana
czystej wody i powietrza
żebyś była coraz „lepsza”.
Pięknych pól i czystych lasów,
trochę chmurek, śpiewu ptaków,
pięknych kwiatów letnią porą
Boś Ty naszą jest podporą.
Bardzo wszyscy Cię kochamy
i się bardzo postaramy,
by najmniejszy skrawek Twój
czysty był, jak wody zdrój.
Piosenka „Moja Planeta”
Moja planeta jest całkiem nie z tej ziemi
Moja planeta nie ma ceny
Moja planeta jest rano niewyspana
Moja planeta jest tam gdzie Ty i mama.
Moja planeta nie spadła tu z księżyca
Moja planeta to tajemnica
Moja planeta raz zimna raz przegrzana.
SOS – to Ziemia woła ludzi
Jutro tlen już trudniej będzie zbudzić
SOS – ratujmy siebie sami
SOS – do siebie wysyłamy.
Moja planeta miłości się nie boi
Moja planeta broń rozbroi
Moja planeta zna dobre obyczaje
Moja planeta nam wszystkim dłoń podaje.
MARZEC
piosenka „Maszeruje Wiosna”
Tam daleko gdzie wysoka sosna
maszeruje drogą mała wiosna.
Ma spódniczkę mini, sznurowane butki
i jeden warkoczyk krótki.
Maszeruje wiosna
a ptaki wokoło
lecą i świergocą
głośno i wesoło.
Maszeruje wiosna w ręku
trzyma kwiat gdy go
w górę wznosi
zielenieje świat !
Nosi wiosna dżinsową kurteczkę,
na ramieniu małą torebeczkę
chętnie żuje gume i robi balony
a z nich każdy jest zielony.
Maszeruje wiosna
a ptaki wokoło
lecą i świergocą
głośno i wesoło.
Maszeruje wiosna w ręku
trzyma kwiat gdy go
w górę wznosi
zielenieje świat !
Wiosno, wiosno
nie zapomnij o nas
każda trawka chce
być już zielona.
gdybyś zapomniała inną
drogą poszła
zima by została mroźna.
Maszeruje wiosna
a ptaki wokoło
lecą i świergocą
głośno i wesoło.
Maszeruje wiosna w ręku
trzyma kwiat gdy go
w górę wznosi
zielenieje świat !
wiersz „Prośba do słonka”
Malutka główka krokusa
nad śniegiem się pojawiła.
To znaczy, że już wkrótce
przybędzie wiosna miła.
Słoneczko nasze kochane,
bardzo cię prosimy.
Ogrzewaj mocno ziemię,
zacieraj ślady zimy.
Pod śniegiem mocno bije
pani przyrody serce.
Słoneczko wyślij promienie,
daj ciepła jak najwięcej.
Urośnie młoda trawa,
rozwiną się pąki na drzewach.
Dla ciebie miłe słoneczko
każdy ptaszek zaśpiewa.
LUTY
Wiersz ”Nutki”
Na pięciolinii siedzą nutki,
Wysunęły nóżki, pokazały butki
A te butki czarne małe,
Do zabawy doskonałe.
Skoczyły czarne butki
Uciekły z piosenki nutki.
Do- dobrze tańcowało,
Re- w stawie rechotało,
Mi- gawędziło miło,
Fa- fasolę i groch sadziło,
Sol- malowało parasol
La- lato pozdrawiało
Si- po włosku gadało
Do- wszystko dokładnie powtórzyło
I na pięciolinię wróciło
Piosenka „Skaczące nutki”
Do przedszkola wpadły nutki,
wszystkie miały czarne butki,
czarne szelki i czapeczki
i skakały jak piłeczki.
Ta wysoko, tamta nisko,
ta z plecakiem, ta z walizką.
Roztańczone nutki trzy: do, re, mi, nutki trzy.
Poprosiły o mieszkanie
w dużym, czarnym fortepianie,
i biegały i skakały
po klawiszach czarno-białych.
Ta wysoko, tamta nisko,
ta z plecakiem, ta z walizką.
Roztańczone nutki trzy: do, re, mi, nutki trzy.
Nawet na leżakowaniu,
przeszkadzały dzieciom w spaniu
i skakały po kocykach
w czarnych szelkach i bucikach.
Ta wysoko, tamta nisko,
ta z plecakiem, ta z walizką.
Roztańczone nutki trzy: do, re, mi, nutki trzy.
STYCZEŃ
Wiersz
„Kopernik” Cz. Janczarski
Idzie Karolek ze szkoły
I gryzie toruński piernik
I myśli – tutaj w tym mieście
Urodził się nasz Kopernik.
Patrzy Karolek na pomnik
Co stoi koło Ratusza
Jak ten Kopernik wymyślił?
Że Ziemia się wciąż porusza?
Że Ziemia wokół Słońca
Wiruje bez odpoczynku.
Miał rację – teraz jest sławny
Ma pomnik – tu na rynku
Piosenka „Kolorowy śnieg”
Czy wam nie przyszło nigdy do głowy,
Że śnieg powinien być kolorowy?
Albo zielony, albo czerwony,
Liliowy albo beż.
Śnieg ten lepiłoby się wspaniale,
A bałwan biały nie byłby, ale
Albo zielony, albo czerwony,
Liliowy albo beż.
Śnieżki tak samo w zimowej porze
Byłyby wtedy w jakimś kolorze.
Albo zielone, albo czerwone,
Liliowe albo beż.
Bardzo kolory by się przydały,
A tu tymczasem wciąż pada biały,
Biały, bielutki, miękki, mięciutki,
Świeży, świeżutki śnieg.
GRUDZIEŃ
„Piosenka o pomaganiu ludziom”
Kto jeśli nie ty, kto jeśli nie my
Kto jeśli nie ja pomagać innym ma?
Kto jeśli nie ty, kto jeśli nie my
Kto jeśli nie ja pomagać innym ma?
Nieprawda, że cały świat
Jest wielkim, bezdusznym miejscem
Gdzie człowiek nic nie jest wart,
Pieniądze tylko są szczęściem.
A szczęście największe jest
Gdy płynie z dawania niż brania
Więc bądźcie przygotowani
Do pomagania! Do pomagania!
Kto jeśli nie ty, kto jeśli nie my
Kto jeśli nie ja pomagać innym ma?
Kto jeśli nie ty, kto jeśli nie my
Kto jeśli nie ja pomagać innym ma?
Dobro, które dziś masz
Dla chorych, samotnych ludzi
Prędzej czy później do ciebie
Z podwójną siłą powróci.
Pomagać, to dzielić się
Nie chcąc w zamian dosłownie niczego
Łzy pozamieniać w śmiech
Nie ma nic bardziej cennego.
Kto jeśli nie ty, kto jeśli nie my
Kto jeśli nie ja pomagać innym ma?
Kto jeśli nie ty, kto jeśli nie my
Kto jeśli nie ja pomagać innym ma?
Kto jeśli nie ty, kto jeśli nie my
Kto jeśli nie ja pomagać innym ma?
Kto jeśli nie ty, kto jeśli nie my
Kto jeśli nie ja pomagać innym ma?
Wiersz „Bajka o Starym i Nowym Roku”- Ludwik Jerzy Kern
O jednej porze, raz do roku w zimowej nocy ciemnym mroku,
gdzieś, gdzie nie sięga ludzki wzrok, schodzi się z rokiem rok.
Jeden jest wielki z siwą brodą, drugi jest mały z buzią młodą,
czyli, by rzec innymi słowy: jeden jest stary, a drugi młody.
Gwiazdy jak świeczki lśnią na niebie, a oni stają obok siebie,
coś sobie mówią, patrząc w oczy, ale nikt nie wie, o czym.
Potem w ciemności słychać kroki…To się rozchodzą oba roki.
W całkiem przeciwnie idą strony, Stary, znużony i zmęczony,
Nowy, o jasnych, złotych lokach, wesoło mknie w podskokach.
Po chwili cichnie odgłos kroków w zimowej nocy ciemnym mroku,
gwiazda za gwiazdą w górze gaśnie i robi się na świecie jaśniej,
i znika czarnej nocy cień, i wstaje nowy, jasny dzień,
i budzisz się, przecierasz wzrok i witasz – Nowy Rok.
LISTOPAD
Wiersz “Bajeczka”
Narysuję Zamek. Sama!
Zaraz sie otworzy brama
i po złotych wbiegnę schodach.
Może w zamku króla spotkam?
Z wielkim wózkiem pełnym lalek
przez balową idę salę.
Tańczą damy i rycerze…
Kto do tańca mnie wybierze?
Nikt nie wybrał. Tańczę sama.
Może jestem źle ubrana?
Nagle spojrzał smok spod oka.
Mamo ja się boję smoka!
Więc uciekam przez krużganki.
Mijam okna, drzwi i klamki.
Tu otwarte, tam zamknięte,
a smok łapie mnie za piętę.
Na skakance za mną skacze,
on się śmieje,a ja płaczę.
Wtem z pomocą biegnie paź:
– Prędko do tej wieży właź!
Razem z wózkiem i z lalkami
ukryj się za tymi drzwiami!
Ale smok nie rezygnuje.
Gryzie kłódkę! Ogniem pluje!
– Nie rób smoku tyle wrzasku!
Jesteś tylko na obrazku!
Zamek też! I złota brama!
Rysowałam wszystko sama!
HYMN
Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.
Marsz, marsz Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.
Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.
Marsz, marsz …
Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.
Marsz, marsz …
Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany
– Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.
Marsz, marsz ..
PAŹDZIERNIK
Wiersz “Może zobaczymy”
Idźmy leśną ścieżką
cicho, cichuteńko,
może zobaczymy
sarniątko z sarenką.
Może zobaczymy
wiewióreczkę małą,
jak wesoło skacze
z gałęzi na gałąź.
I niech nikt po lesie
nie gwiżdże, nie woła –
może usłyszymy
A pukanie dzięcioła.
A może zaśpiewa
między gałązkami
jakiś mały ptaszek
,którego nie znamy.
I będzie nas witał
wesołą piosenką.
Tylko idźmy lasem
cicho, cichuteńko
Piosenka „Pani Jesień”
1.Piękna Pani kolorowa,
Bukiet liści w ręku chowa.
Wszystkie barwne, cieniowane,
Z drzew wietrzykiem zerwane.
Refren:
Pani Jesień kolorowa,
Pani Jesień deszczowa,
Pani Jesień, Pani Jesień,
Co nam dziś przyniesiesz?
2. Piękna Pani deszczowa,
Słotę i chłód dziś chowa.
Ciemne ranki i wieczory,
To są znaki tej roku pory.
Refren:
Pani Jesień kolorowa,
Pani Jesień deszczowa,
Pani Jesień, Pani Jesień,
Co nam dziś przyniesiesz?
WRZESIEŃ
WIERSZ „Sygnalizator”
Idą dzieci, idą dzieci,
a nad jezdnią sygnał świeci.
Mam czerwone wielkie oko,
mam buzię jak mak,
gdy pokażę się nad jezdnią,
wołam do was tak:
Uwaga! Czerwone światło!
Stój! O wypadek łatwo!
Idą dzieci, idą dzieci,
a nad nimi sygnał świeci.
Mam zielone piękne oko,
zielone jak liść,
gdy się zazielenię w górze,
to możecie iść.
PIOSENKA
„Wrześniu, wrześniu”
1.Do przedszkola powracają wreszcie dzieci,
wciąż jest lato i słoneczko nadal świeci,
lecz już wiemy, że niedługo będzie jesień,
bo wakacje się skończyły, już jest jesień.
Ref. Wrześniu, wrześniu przegoń chmury,
zaproś słońce,
by świeciło coraz jaśniej,
coraz mocniej.
2. Dziś od rana mgła i już nie widać nieba,
Pada gęsty deszcz choć wcale go nie trzeba
Ludzie niosą rozłożone parasole
Już zmoczone domy i przedszkole
